Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Zabójstwo Adamowicza Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
112 postów 445 komentarzy

Tak to widzę

Krzysztof Zagozda - kzagozda@o2.pl

Przesłanie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Do wiedzących więcej.

W 1914 roku we Fryburgu dwóch młodych polskich kapłanów, czyli x. A.B. i x. W.K., zainicjowało prace zmierzające do powołania do życia zorganizowanej struktury o charakterze mafijnym, której przestrzenią działania miał być Kościół katolicki funkcjonujący na ziemiach wchodzących w skład byłej Rzeczpospolitej. Nie był to ich projekt. Ktoś tych księży wybrał, a potem użyczył sił i środków. Przedsięwzięcie powiodło się nad wyraz dobrze. Pączkowali i robili kariery w Kościele. Masowo trafiały im się sakry, kurie i profesury. Trafiali i wciąż trafiają na ołtarze. Nie powstrzymała ich żadna z wojen światowych, nie przeszkodzili komuniści. Zresztą sami nie gardzili przemocą. Byli jak lawina. Bezlitośnie "zneutralizowali" co najmniej jednego prymasa i dwóch biskupów. Ten zabity w roku słynnego marca, był nawet jednym z nich. Cóż, ich drzwi działają w jedną tylko stronę. 

Jeśli czytasz te słowa i wiesz o czym piszę, a to "coś" ciąży na Twoim sumieniu, właśnie teraz masz szansę zadośćuczynić Bogu i ludziom. Może to Twoja ostatnia szansa. Wykorzystaj ją. Gwarantujemy całkowitą dyskrecję.

kzagozda@o2.pl

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Temat nie znany; oczekiwałbym rozwinięcia.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:00:59
    Kurcze, straciłem ponad godzinę na rozszyfrowanie tego grypsu i dalej nic nie wiem.
    Nie można tak prosto, wykorzystując dobrodziejstwa języka polskiego?
  • All
    post, jak widać na wstępie, jest skierowany do tych dla których temat nie jest nieznany - jeżeli dla kogoś jest nieznany, czy niejasny, to pewnie nie jest adresatem - to proste, jak się wydawałoby
  • @Andrzej Tokarski 12:41:10
    To kto jest ten "wiedzący"?
    Nie taki wyjaśni - może się toto rozmnoży?
  • @Andrzej Tokarski 12:41:10
    wszystko rozumiem ( tzn. nic nie rozumiem), ale jeśli sprawa jest aż tak poważna, to czemu szukac winowajców wśród czytelników neonu24 oraz czemu akurat mieliby zwierzac się panu Zagozdzie (z całym dla Niego szacunkiem, mimo, że nie znam), a nie np. swojemu spowiednikowi?
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:09:46
    tak to sobie objaśniłem - kto wie o co chodzi, ten będzie wiedział co z tą wiedzą zrobić, a kto nie wie - nie ma wiedzy, więc nie ma sensu bliżej wyjaśniać
  • @MacGregor 14:09:22
    myślę, że chodzi raczej o swego rodzaju świadków, nie winowajców
  • @MacGregor 14:09:22
    Chłop się podjął misji i tyle... A, że zapomniał najpierw dać się lepiej poznać to inna sprawa. Ryzyk - fizyk.
  • @Franek Ganek 15:34:44
    "Chłop" napisałem w tym dobrym znaczeniu, znaczy się z dobrą intencją - żeby zaraz jaką melą nie dostać pod oko to mówię... No co? Przewrażliwiony już jakiś jestem, tak dajecie do pieca.
  • Moim zdaniem, dla wtajemniczonych zagadka nie koniecznie jest trudna do rozszyfrowania?
    Nie do mnie jest skierowana notka, ale zainteresowam sie.

    "W 1914 roku we Fryburgu dwóch młodych polskich kapłanów, czyli x. A.B. i x. W.K., zainicjowało prace zmierzające do powołania do życia zorganizowanej struktury o charakterze mafijnym, której przestrzenią działania miał być Kościół katolicki funkcjonujący na ziemiach wchodzących w skład byłej Rzeczpospolitej".

    "Bezlitośnie "zneutralizowali" co najmniej jednego prymasa i dwóch biskupów".

    Powstaje pytanie, czy chodzi o tzw. prymasa Stefana Wyszyskiego?

    "Ten zabity w roku słynnego marca, był nawet jednym z nich".

    Czy chodzi o slynny marzec czyli, o prowokacje bygdoska z 19 marca 1981 r?

    https://nowahistoria.interia.pl/kartka-z-kalendarza/news-19-marca-1981-r-prowokacja-bydgoska,nId,1359656

    Cytat z: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Wyszy%C5%84ski#cite_note-

    "Prymas_Polski_po_przyjęciu-11 "W połowie marca 1981 u Wyszyńskiego rozpoznano chorobę nowotworową. Mimo starań lekarzy nie dało się zahamować jej rozwoju. 16 maja 1981 prymas przyjął sakrament namaszczenia chorych. Po przyjęciu sakramentu zwrócił się do zebranych przy łóżku, nawiązując m.in. do zamachu na życie papieża Jana Pawła II, który miał miejsce 13 maja: „Uważam, że powinienem dzielić dolę Ojca Świętego, który wprawdzie później, ale włączył się w moje cierpienia”[11].

    22 maja 1981 ostatni raz wystąpił publicznie, otwierając obrady Rady Głównej Episkopatu Polski. Zmarł sześć dni później, w czwartek 28 maja, w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. W oficjalnym komunikacie Rady Głównej Episkopatu Polski podano, że przyczyną śmierci był „rozsiany proces nowotworowy jamy brzusznej o wybitnej złośliwości i szybkim postępie”[12]. Tego samego dnia zebrała się Komisja Wspólna Przedstawicieli Rządu i Episkopatu. Przedstawiciele rządu wręczyli zastępcy przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski kard. Franciszkowi Macharskiemu list kondolencyjny do Episkopatu od władz państwowych. Na posiedzeniu Komisji Wspólnej podjęto decyzję o ogłoszeniu żałoby narodowej od 28 do 31 maja. W dniu śmierci prymasa nadeszła do Polski depesza kondolencyjna od przechodzącego rehabilitację po zamachu papieża Jana Pawła II. Papież odprawił również mszę za duszę prymasa w swoim szpitalnym pokoju, zaś w kościele Najświętszej Maryi Panny na Zatybrzu, tytularnym kościele zmarłego, odprawiona została msza żałobna pod przewodnictwem kard. Władysława Rubina. 28 maja wieczorem przeniesiono ciało zmarłego z Domu Arcybiskupów Warszawskich przy ul. Miodowej do kościoła seminaryjnego Wniebowzięcia NMP i św. Józefa Oblubieńca przy Krakowskim Przedmieściu, gdzie następnie odprawiona została msza żałobna pod przewodnictwem kard. Macharskiego".

    Do kogo skierowane sa slowa zacytowane ponizej?

    "Jeśli czytasz te słowa i wiesz o czym piszę, a to "coś" ciąży na Twoim sumieniu, właśnie teraz masz szansę zadośćuczynić Bogu i ludziom. Może to Twoja ostatnia szansa. Wykorzystaj ją. Gwarantujemy całkowitą dyskrecję".
  • @Krystyna Trzcińska 19:02:59 Wyszynski niemsmiertelnym, czyli tzw. bogiem Bibli, uczynil Lucyfera zwanego Jehowe #LOL
    Wyszynski winny jest wprowadzenia po raz pierwszy imienia Lucyfera (Jehowa) do Bibli, w miejsce sowa "Bog". Wyszynski wprowadzajac ta zmiane do Bibli, niepodwazalnie dzialal na rzecz zydo_masonerii, a konkretniej na rzecz Swiadkow Jehowy. To Wyszynski, oficjalnie bogiem Bibli uczynil Lucyfera?.
  • @ Autor
    5*

    Przyłączam się do prośby Szanownego Krzysztofa J. Wojtasa o rozwinięcie tematu, dla tych wiedzących mniej, ale oczywiście tak żeby nie naruszyć potencjalnej tajemnicy niedostępnej dla zwykłych śmiertelników... ;-(

    Ukłony
  • @Krystyna Trzcińska 19:02:59
    "Bezlitośnie "zneutralizowali" co najmniej jednego prymasa i dwóch biskupów".

    Jest jeszcze sprawa biskupa Stanisława Kostki Łukomskiego. Zginął w wypadku samochodowym na trasie Łomża - Ostrów Mazowiecka w 1948 r. Okoliczności nie wyjaśniono.

    Ukłony
  • @Jasiek 13:07:29 Uzupełnieniem do notki "Przesłanie" jest artykuł tego samego autora z 2013 r.
    Śmierć, wokół której panuje zmowa milczenia od 65 lat. On mógł zmienić bieg historii…

    https://niezlomni.com/smierc-wokol-ktorej-panuje-zmowa-milczenia-od-65-lat-on-mogl-zmienic-bieg-historii

    Moim zdaniem, poniżej zacytowane słowa, z notki zatytułowanej "Przesłanie" skierowane są do żydka będącego zapewne już na łożu śmierci - Bronisława Dembowskiego, uczestnika: żydowskiej Tajemniczej Magdalenki i żydowskiego Okrągłego Stołu i/lub księdza Antoniego Baraniaka.

    "Jeśli czytasz te słowa i wiesz o czym piszę, a to "coś" ciąży na Twoim sumieniu, właśnie teraz masz szansę zadośćuczynić Bogu i ludziom. Może to Twoja ostatnia szansa. Wykorzystaj ją. Gwarantujemy całkowitą dyskrecję".

    Dlaczego też do Antoniego Baraniaka? O tym cytat poniżej:

    Równo rok temu nad tragiczną śmiercią bp. Łukomskiego pochylili się dziennikarze tygodnika „Uważam Rze”, którzy wskazując na ubecką rękę sprawczą skwapliwie podważyli tezę o możliwości objęcia przez niego urzędu prymasowskiego. Argumenty podnieśli dwa. Po pierwsze, wytknęli mu zbyt zaawansowany wiek, choć wcale nie byłby on najstarszym dwudziestowiecznym prymasem-elektem (nota bene Jorge Mario Bergoglio objął tron papieski w 77 roku życia). Drugi argument był innej natury, choć równie schopenhauerowski: Dziś wiemy, że przed śmiercią wskazał on (Prymas Hlond) na swojego następcę młodego biskupa Stefana Wyszyńskiego z Lublina.

    A co wiemy tak naprawdę? Niewiele. Oficjalna, a zarazem nieweryfikowalna wersja mówi o tym, że tę zaskakującą wolę Kardynał August Hlond przekazał na łożu śmierci swojemu sekretarzowi, ks. Antoniemu Baraniakowi. Nie było żadnych innych świadków tego niezwykle ważnego przecież zdarzenia, choć choremu prymasowi posługiwała spora grupa księży i zakonnic. Pius XII nie podważył przedstawionej mu wersji wydarzeń i godnością arcybiskupa gnieźnieńskiego obdarzył wychowanka Lasek, ks. bp. Stefana Wyszyńskiego.

    Ks. bp Antoni Baraniak to postać ciekawa choćby z tego względu, że jest jednym z tych hierarchów Kościoła, którzy pośmiertnie cieszą się niesłabnącą estymą środowisk lewicowych, z Gazetą Wyborczą na czele. Przez wielu nazywany był szarą eminencją Episkopatu, a przeze mnie Józefem Retingerem w sutannie, gdyż zewnętrznie i z racji charakteru swojej służby jako żywo przypominał sekretarza gen. Władysława Sikorskiego.

    Karierę rozpoczął bardzo szybko, bo już w wieku 29 lat został osobistym sekretarzem prymasa Augusta Hlonda, a później w wyżej naszkicowanych okolicznościach nowego prymasa, kardynała Stefana Wyszyńskiego. Wielu wskazywało go też jako najbliższego przyjaciela ks. bp. Karola Wojtyły. Za zgodą władz komunistycznych wszyscy trzej ( ks. ks. Wyszyński, Wojtyła i Baraniak) czynnie uczestniczyli w sesjach Soboru Watykańskiego II, a ks. Baraniak wpisał się w soborowe annały jako promotor ONZ-owskiej koncepcji zmiany kalendarza na 13-miesięczny".
  • @Jasiek 13:04:30 Wydobyłam publikuję notkę z internetu, który to plik otwierał się, ale którego treści nie można było odczytać.
    Wstrząsające przypuszczenia: UB zabiło Prymasa Polski? Jak zginął kardynał August Hlond?

    Tajemnicza śmierć Prymasa Polski. Testowali "sposób na lekarza"?

    To może być jedno z najciekawszych śledztw w historii IPN. Co łączy tajemnicze śmierci trzech wysoko postawionych duchownych:

    1) Prymasa Polski,
    2) kandydata na jego miejsce i
    3) grekokatolickiego biskupa?


    Czy zgładzono ich na polecenie UB i NKWD? Przynajmniej jedna z tych spraw nie pozostawia wątpliwości - to było morderstwo. Rodzi się więc pytanie: czy dwa pozostałe przypadki to także zabójstwa, przeprowadzone "sposobem na lekarza"?6

    Październik 1948.

    W Polsce od trzech lat rządzą komuniści i trwa wielka polityczna czystka. Przeciwnicy nowej władzy są zamykani w więzieniach lub po prostu mordowani. Na długiej liście szykanowanych znajdują się również nazwiska księży, w tym najwyższych hierarchów. Rząd ostro ściera się z Kościołem, nie bez podstaw oskarżając go o wspieranie opozycji.REKLAMAREKLAMA

    22 października do Szpitala Sióstr Elżbietanek w Warszawie trafia Prymas Polski kard. August Hlond. Jest operowany z powodu zapalenia wyrostka robaczkowego. Kilka dni później umiera w wyniku powikłań pooperacyjnych. Sprawa nie jest nawet traktowana jako błąd lekarski. W tamtych czasach podobne przypadki zdarzały się znacznie częściej niż dziś.

    August Hlond został pochowany w podziemiach archikatedry św. Jana w Warszawie. Jego serce złożono w katedrze gnieźnieńskiej w kaplicy Łubieńskich.Zabili go śmiercionośna bakterią?Plotki o tym, że śmierć Hlonda nie była przypadkiem, pojawiły się jeszcze na pogrzebie.

    Ludzie nie wierzyli, że przyczyną śmierci było zapalenie wyrostka. Powszechnie podejrzewano, że prymasa zabili funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa. Ale jak? Tego nikt nie wiedział. Dziś w tej sprawie pojawiają się nowe wątki. Wszystko dzięki prowadzonemu procesowi beatyfikacyjnemu byłego prymasa. To w jego trakcie złożony został wniosek o wszczęcie śledztwa IPN w tej sprawie.- Są poszlaki, zeznania różnych świadków, z których wynika, że śmierć prymasa mogła nastąpić w wyniku otrucia - mówi dziennikowi "Rzeczpospolita" ks. Bogusław Kozioł, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego prymasa, który złożył w IPN wniosek o wszczęcie śledztwa. -

    Prowadząc proces beatyfikacyjny, bada się również okoliczności śmierci kandydata na ołtarze. Chciałbym, żeby IPN wypowiedział się i albo uciął spekulacje, albo je potwierdził.Dzięki temu zawiadomieniu sprawdzony zostanie m.in. donos, który jest w archiwach IPN : "Hlond był operowany przez któregoś z profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego i podczas operacji któryś z asystentów przez zatrucie spowodował śmierć Hlonda, a cała ta sprawa była skonstruowana przez UB. Hlond miał opowiadać przed śmiercią profesorowi, który go operował, iż wie, że został specjalnie »zgładzony« z tego świata na rozkaz Rządu Ludowego, ponieważ był niewygodny" - czytamy w anonimie.Jak miałby zginąć Hlond? Na podstawie donosu, można wnioskować, że w komuniści wykorzystali okazję do jego zgładzenia. Przez podstawioną osobę zatruli go w czasie operacji, zakażając jamę otrzewną szczepem szpitalnych bakterii opornych na penicylinę. Hlond rzeczywiście po zabiegu dostał zakażenia organów wewnętrznych. Konieczna była druga operacja. Przeprowadzono ją bez znieczulenia. Dwa dni poniej prymas zmarł.Wersja z donosu nigdy jednak nie została potwierdzona. - Z relacji sióstr elżbietanek, które opiekowały się chorym prymasem, lekarzy, a także jego sekretarza – przyszłego biskupa Antoniego Baraniaka, który przebywał z nim w szpitalu – nie wynika, aby ktoś trzeci podał w czasie leczenia jakąś substancję prymasowi, ale pytania pozostają – mówi prof. Jan Żaryn, historyk i senator PiS. – Niemniej plotki na temat otrucia prymasa są. I bardzo dobrze, że IPN podejmuje działania. Chodzi o to, aby sprawdzić, czy opinia ta ma jakieś podstawy, czy może odpowiadać prawdzie – dodaje.Nie tylko Prymas zginął w październikuŚmierć kard. Hlonda nie jest jedynym tajemniczym zgonem biskupa z tamtego czasu - dodaje "Rzeczpospolita".

    27 października 1948 r. pod Ostrowią Maz., wracając z pogrzebu prymasa, wypadek samochodowy miał ordynariusz łomżyński Stanisław Kostka Łukomski, który był jednym z najpoważniejszych kandydatów na następcę Hlonda. Przewieziony do szpitala w Warszawie, zmarł następnego dnia. Okoliczności tego wypadku nigdy nie wyjaśniono. Mało tego, ksiądz który podróżował wtedy z Łukomskim nigdy nie zostawił relacji na temat wypadku - ani pisemnej ani ustnej. Natomiast kierowca biskupa miał kilka miesięcy potem znaleźć pracę w UB. Ta ostatnia informacja nie został jednak potwierdzona.

    Z kolei kilka miesięcy później – w lutym 1949 roku – w okolicach Wrześni doszło do nieudanego zamachu na życie nowego prymasa, abp. Stefana Wyszyńskiego. Na trasie jego przejazdu między drzewami rozpięto stalową linę. Prymas w ostatniej chwili zdecydował jednak, że pojedzie inną drogą. Na linę wjechała rozpędzona ciężarówka.Teodor Romża.

    Biskup, który stał się ofiarąKomuniści zabijali duchownych. Starali się jednak, jak mogli, by ukryć swoje zbrodnie. Nie zawsze jednak zachowywali pozory. Zwłaszcza w Rosji. Tam jedną z ich ofiar padł biskup grekokatolicki Teodor Romża, który został zabity w listopadzie 1947 roku w okolicach ukraińskiego miasta Mukczewo.

    Wracając z podróży, w towarzystwie czterech księży został napadnięty przez NKWD. Wóz, na którym znajdowali się duchowni, został staranowany przez ciężarówkę w pobliżu wioski Iwaniwci. Romża spadł z wozu, wówczas napastnicy zaatakowali go metalowymi prętami, kolbami karabinów i kijami. Biskup odniósł rany głowy i nóg, został przewieziony do szpitala w Mukaczowie, gdzie przeszedł operację.Stan rannego był ciężki, ale dość stabilny; tego samego dnia jednak w miejsce zatrudnionych w szpitalu sióstr zakonnych pojawiły się w nim nieznane nikomu pielęgniarki.

    Według wspomnień jednej z zakonnic, s. Teofili Manaiło, 31 października siostrom, do tej pory czuwającym bez przerwy przy łóżku biskupa, nakazano udać się na spoczynek. Tej samej nocy Romża zmarł. Jako oficjalną przyczynę śmierci podano obrażenia czaszki i mózgu wynikłe ze zderzenia jego bryczki z ciężarówką UPA.

    Otwarcie archiwów radzieckich służb specjalnych pozwoliło jednak na ustalenie bez wątpliwości, że Romża został zamordowany według planu opracowanego przez Pawła Sudopłatowa i zatwierdzonego przez Nikitę Chruszczowa, ówcześnie I sekretarza WKP(b) w Kijowie.

    Czy dwaj polscy hierarchowie zostali zabici według takiego samego planu - zakładającego "zgon w czasie nieudanego leczenia" spowodowany przez podstawionych agentów udających lekarzy lub pielęgniarki?

    Romża został zabity rok przed nagłą śmiercią prymasa Hlonda i biskupa Łukomskiego.IPN zbada, jak zginął prymas

    Dziennikarze "Rzeczpospolitej" potwierdzili informację, że pion śledczy warszawskiego oddziału IPN rozpoczął postępowania przygotowawczego w sprawie śmierci prymasa. – Na razie jest ono na wstępnym etapie. Zdecydowałem o przeprowadzeniu kwerendy na ten temat w archiwach – mówi prokurator Marcin Gołębiewicz, szef pionu śledczego. – Na pewno będziemy chcieli dotrzeć do dokumentacji medycznej leczenia prymasa, stwierdzić, czy przeprowadzenie operacji kardynała było zasadne. Sprawdzimy, w jaki sposób służby rozpracowywały jego osobę, które departamenty i kto się tym zajmował. Zakładam, że niebawem zostanie podjęta formalna decyzja o wszczęciu śledztwa.

    UB zabiło Prymasa Polski!? Prymas Polski August Hlond UB zabiło Prymasa Polski!?

    Warszawa, 1956 r. Prymas Polski Stefan Wyszyński. Na jego życie zorganizowano zamach pod Pruszkowem.

    UB zabiło Prymasa Polski!?

    Teodor Romża najpierw został pobity przez funkcjonariuszy NKWD. Potem został przez nich zamordowany w szpitalu.

    Czy interesujesz się starymi sprawami kryminalnymi?

    August Hlond
    Stanisław Kostka Łukomski
    Teodor Romża
  • @Krystyna Trzcińska 18:26:43
    Jak widać można dociec, dotrzeć do 'plików źródłowych' i intencji Autora (K.Z.)
    Brawo Pani Krystyno; kłaniam się pełen uznania :)
  • @Krystyna Trzcińska 19:46:51
    Dzięki za odpowiedź i za info.

    Pozdrawiam.
  • @Wiktor Smol 20:12:13
    Przyłączam się do Twoich braw dla Pani Krystyny.

    Pozdro!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY