Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
126 postów 488 komentarzy

Tak to widzę

Krzysztof Zagozda - kzagozda@o2.pl

„Dzieci Wdowy” znalazły azyl w diecezji bydgoskiej?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy kiedykolwiek poznamy wszystkie okoliczności tej sprawy?

 

Jeszcze do niedawna diecezja bydgoska nie wyróżniała się niczym szczególnym na tle innych jednostek administracyjnych polskiego Kościoła, a jeśli już trzeba było na coś wskazać, to chyba tylko na kiepskie statystyki kapłańskich powołań. Dziś mamy sytuację zgoła inną. O diecezji tej zaczyna być głośno. Wszystko za sprawą zorganizowanego w Bydgoszczy pod koniec marca ogólnopolskiego zjazdu Rotary Club – a dokładniej rzecz ujmując – wsparcia, jakie organizacja ta otrzymała od prominentnych miejscowych kapłanów. Najpierw długoletni rektor tutejszego seminarium duchownego wygłosił wykład inaugurujący zjazd (pod wielce intrygującym tytułem: „Próba interpretacji zawołania rotarian w świetle nauczania Jana Pawła II”), a następnie wikariusz generalny (drugi po biskupie rangą w diecezji) na parę godzin dał rotarianom we władanie gmach parafialnego kościoła pw. Św. Trójcy. A to jeszcze nie wszystko. Biskup bydgoski nie tylko odrzucił skargę powodową i nie wszczął sądowego procesu dyscyplinującego tych, którzy jawnie pogwałcili nauczanie Magisterium Kościoła i wprowadzili dezorientację w szeregi katolickich wiernych, ale jeszcze piórem kanclerza kurii zaatakował domagających się ukarania winnych gorszącego zajścia. Co ciekawe, ramię w ramię z biskupem stanęła „Gazeta Wyborcza”, w typowy dla siebie sposób wylewając pomyje na osoby i środowiska zaniepokojone współpracą kapłanów z organizacją o charakterze wolnomularskim.

 

O ile zachowanie „Gazety Wyborczej” można zrozumieć, wszak od początku swojego istnienia konsekwentnie promuje masońską wizję świata i zwalcza katolicki porządek (rotariański raut w kościele pw. Świętej Trójcy prowadził były długoletni redaktor naczelny jej bydgoskiej mutacji), to reakcja ordynariusza musi zaskakiwać i zastanawiać. Za wzięciem w obronę tych, którzy w sposób bezdyskusyjny złamali prawo Kościoła zawarte w ponad czterystu jego dokumentach, stały zapewne bardzo ważne powody. Szkoda, że nie zostały one wyartykułowane oficjalnie, bo te, które znalazły się w piśmie z kurii, tylko obrażają zdrowy rozsądek. Czy kiedykolwiek poznamy wszystkie okoliczności tej sprawy?

 

Różne są źródła kryzysu trawiącego współczesny Kościół, ale bez wątpienia jednym z podstawowych jest penetracja struktur kościelnych przez jego instytucjonalnych przeciwników. Najwyższy już czas, by stawić czoła temu zagrożeniu, a nie zamiatać je pod kurialne dywany. Wierni mają prawo poznać powody bezkarnego łamania prawa kościelnego przez wysokich rangą duchownych. Mają prawo poznać ewentualne relacje łączące tych duchownych z organizacją, z którą Kościół zakazuje jakichkolwiek kontaktów. Mają prawo wiedzieć, czy te relacje w jakikolwiek sposób przełożyły się na obszary eklezjalnej aktywności tych kapłanów: formację kleryków w diecezjalnym seminarium duchownym, studentów Prymasowskiego Instytutu Kultury Chrześcijańskiej w Bydgoszczy i Wydziału Teologicznego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, a także wielu innych ważnych diecezjalnych kolegiów? Czy Trybunał Metropolitalny w Gnieźnie, w przeciwieństwie do Sądu Biskupiego w Bydgoszczy, wykaże wolę znalezienia odpowiedzi na te pytania i podania ich do wiadomości publicznej?

 

Dotychczasowe liczne próby zastraszania i obrażania tylko wzmacniają determinację tych, którzy szukają prawdy. Ciemność boi się światła i nie ma nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Zresztą już teraz, dzięki zaangażowaniu rosnącej w siłę grupy świeckich i duchownych, odsłaniają się coraz to nowe aspekty tej sprawy. Niech Trybunał Metropolitalny orzeknie autorytetem Kościoła, czy w Bydgoszczy doszło do rozluźnienia dyscypliny wśród wysokiego rangą duchowieństwa, czy do czegoś znacznie poważniejszego.

 

 

Krzysztof Zagozda

Kontakt z autorem tekstu: krzysztof.zagozda@gmail.com

Śledź temat na bieżąco: https://www.facebook.com/events/1715200575426232/

 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • @ Autor
    Zdaje się, iż przykład przyszedł z Watykanu...
  • @KOSSOBOR 18:49:58
    Przekonaj mnie do tego oszczerstwa.
  • @Zdzich 00:01:54
    Było o tym głośno:

    https://prawy.pl/28597-papiez-odprawi-msze-dla-rotarian/

    http://wpolityce.pl/kosciol/291415-franciszek-nie-odprawil-jednak-mszy-dla-rotary-club-kierownictwo-organizacji-mowilo-o-tym-jak-o-sprawie-przesadzonej

    http://gosc.pl/doc/3125767.Papiez-nie-odprawil-Mszy-dla-rotarian
  • @KOSSOBOR 01:02:58
    "Papież nie odprawił Mszy dla Rotarian."
    Zatem Tobie bardzo dużo się zdaje i zły przykład NIE przyszedł z Watykanu.
  • @Zdzich 03:32:30
    Nie śledziłam tego dalej i dopiero teraz znalazłam tę wiadomość. A o samych rotarianach w Watykanie było bardzo głośno.
  • @Zdzich 03:32:30
    Mało czytasz,mało wiesz.
    https://gloria.tv/article/VNJmSB1Xg6yv2eAXMKumyjqRy
  • @KOSSOBOR 09:43:42
    Jakby było mało,to dokładam dla wsparcia to
    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18228&Itemid=46

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

ULUBIENI AUTORZY